Bloog Wirtualna Polska
Są 1 122 654 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Streszczenie "Ten Obcy"

środa, 09 września 2009 19:41
Akcja powieści rozgrywa się w osadzie Olszyny. Obok tej wsi płynęła rzeka Młynówka, na której po powodzi powstała wyspa połączona brzegiem jedynie poprzez przewrócone drzewo. Wyspa stała się miejscem czworga dzieci: Mariana Pietrzyka, Julka Milera (ciotecznych braci) oraz Pestki Ubyszówny i Uli Zalewskiej.

O kryjówce na wyspie nie wiedział nikt z mieszkańcóe wsi. Dlatego też z najwyższym zdumieniem dzieci
któregoś dnia odkryły, że ktoś tam był, palił ognisko, biwakował. Pierwsze nieznajomego zobaczyłydziewczyny - spał pod leszczyną. Pestka pobiegła po chłopców, natomiast Ula obserwowała śpiącego. Był nim kilkunastoletni chłopiec: wyraźnie zmęczony, wychudzony, w podniszczonym ubraniu. Niebawem obudził się i Ula zaoferowała mu pomoc. Okazało się, że nieznajomy jest ranny w nogę, ma gorączkę. Tajemniczy przybysz nie chciał niczego mówić o sobie, każdą informację uzyskiwano z największym trudem. Zenek, bo tak miał na imię, powiedział, że przyjechał do Olszyn autostopem, podróżuje zaś do Strykowa, gdzie przy budowie mostu pracuje jego wujek.

W następnych dniach Zenek nie był bardziej skory do rozmowy. Pogarszał się też stan jego nogi, którą, mimo oporu chłopca, opatrzył ojciec Uli, miejscowy lekarz. Zenek wyruszył w dalszą drogę, ale niezagojona rana zaczęła krwawić i wrócił na wyspę. Czteroosobowa "załoga" wciąż opiekowała się nim, dzieci
wynosiły z domów pożywienie, zbudowały szałas, były wobec Zenka bardzo troskliwe. Ten ostatni wciąż niewiele mówił, unikał kontaktów z kimkolwiek, czasami sprawiał nawet wrażenie opryskliwego.

Pewnego dnia Marian i Julek pojechali na rowerach do Strykowa, by odszukać wujka Zenka. Niestety, okazało się, że pana Antoniego Janicy tam nie ma, że w tej miejscowości nie budują mostu i nikt nie wie, gdzie on aktualnie pracuje. W międzyczasie Zenek powiedział nieco więcej o sobie: mieszkał we Wrocławiu, jego matka nie żyje, natomiast ojciec jest dla chłopca zły, nie chce go -- stąd ucieczka z domu
. Wiadomość o nieobecności wujka załamała "obcego".

Mijały dni. Zenek wciąż mieszkał na wyspie, a "załoga" nadal opiekowała się nim. Któregoś dnia Zenek dał dowód niezwykłej odwagi, ratując dziecko od śmierci w wypadku drogowym. Jednak bezpośrednio po tym pięknym czynie kradł jabłka i namówił do tego część "załogi". Mało tego, pewnego dnia Marian dowiedział się, iż Zenek na targu w Łętowie ukradł pieniądze przekupce. Gdy wydała się ta tajemnica, chłopak, po rozmowie z Ulą, do której odczuwał wyraźną sympatię, zniknął z Olszyn.

"Załoga" nie mogła zapomnieć o Zenku. Szczególnie Ula, która głęboko przeżywając dokonaną przez chłopca kradzież, postanowiła zarobić 50 złotych i zwrócić je przekupce. Tak też zrobiła.

Poszukiwania Zenka nie przynosiły rezultatu. Aż nagle Julek spotkał go na targu w Łętowie
- Zenek grał w karty z grupą chuliganów. Wiadomość o tym, że Ula oddała pieniądze zrobiła na Zenku duże wrażenie, jednak nie chciał wrócić na wyspę.

Wreszcie wrócił. Zaczął pracować, by zwrócić Uli pieniądze. Jednak konflikt z miejscowymi chłopcami doprowadził do tego, że ci ostatni postanowili zainteresować milicję nieznajomym. Zenek musiał się schować w innym miejscu. Został gościem doktora. Ku zaskoczeniu Uli, której stosunki z ojcem układały się dotychczas źle, dziewczyna uważała, że ojciec jej nie kocha, nie ufała mu. Sprawa Zenka stanowiła przełom w ich życiu. Odbyła się długa rozmowa Uli z ojcem, podczas której wyjaśniono wiele spraw(matka dziewczyny nie żyła), doktorokazał się kochającym ojcem, nie zaś zimnym i surowym człowiekiem.

Zenek bardzo dobrze czuł się w domu Uli. Doktor osobiście pojechał do Tczewa, gdzie pracował pan Janica. Wujek był gotów przyjąć do siebie Zenka, z radością podjął się trudu wychowywania go.

Zenek wyjechał. Zostawił list do Uli, w którym zapewniał ją o swej miłości. Wyjaśnił też ostatecznie, dlaczego uciekł z domu - jego ojciec pił, znęcał się nad synem. W kopercie było również pięćdziesiąt złotych - zwrot długu. List kończył się zapewnieniem, że Zenek nigdy nie zapomni Uli i któregoś dnia wróci do Olszyn.

Podziel się
oceń
53
24

komentarze (9) | dodaj komentarz

Charakterystyka Stasia tarkowskiego

środa, 09 września 2009 19:40
               Staś Tarkowski urodził się i wychował w Port Saidzie. Jego ojcem był Polak, a matką Francuzka. W chwili, gdy zaczyna się akcja powieści "W pustyni i w puszczy", Staś kończy czternasty rok życia.
               Jest wyższy i silniejszy od swoich rówieśników. Świetnie pływa, strzela, jeździ konno. Cieszy się żelaznym zdrowiem. Od najmłodszych lat spędza dużo czasu na wycieczkach i zajęciach sportowych, co zapewnia mu wspaniałą kondycję.
Bystry umysł, żywa inteligencja i ciekawość świata sprawiają, że chłopiec świetnie orientuje się w polityce. Ma również sporo wiadomości z różnych dziedzin wiedzy. Łatwo uczy się języków. Zna angielski, polski, francuski, arabski i afrykański język kiswahili.
Stasia rozpiera energia i ążdza przygód, dokonania bohaterskich czynów. Wspólnie z Nel wymyślają nieprawdopodobne sytuacje. Zastanawiają się, co by Staś zrobił, gdyby olbrzymi krokodyl wszedł przez okno do pokoju Nel. Gdy znajdą się w prawdziwym niebezpieczeństwie, chłopiec wykaże opanowanie i zimną krew, godną dojrzałego mężczyzny.
               Podstawowymi cechami chrakteru Stasia były prawość i szlachetność. To prawda, że pozabijał porywaczy, ale uczynił to dla ratowania Nel i siebie. Nie strzelał do bezbronnych. Miał okazję wcześniej zabić Idrysa, ale nie zrobił tego, gdyż Arab odwrócony był tyłem. Honor nie pozwalał mu strzelić w plecy wroga. Wobec Mahdiegi nie wyrzekł się wiary chrześcijańskiej. Wtedy udowodnił swą odwagę cywilną. Odważny był również wtedy, gdy poszedł szukać ratunku dla chorej Nel. Nie wiedział, czy światło, które dostrzegł w nocy, oznacza przyjaciół czy wrogów.
               Mimo pobłażliwości, jaką okazywał dziewczynce, lubił ją bardzo i czuł się za nią odpowiedzialny. Murzynów, Meę i Kalego, traktował jak równych sobie. Nawracał ich na wiarę chrześcijańską. Staś okazał się chłopcem bardzo zaradnym i dobrym organizatorem. Wspaniale radził sobie w trudnych sytuacjach. To on wpadł na pomysł, jak uwolnić Kinga z wąwozu. Urządził mieszkanie w baobabie. Wymyślił wysłanie wiadomości za pomocą latawców. Nie poddał się, nie załamał, wytrwale dążył do celu.
               Sądzę, że Staś jest wspaniałym chłopcem, wzorem do naśladowania. Jego postawa godna jest szacunku i podziwu.
Podziel się
oceń
71
30

komentarze (30) | dodaj komentarz

Moje wakacje

środa, 09 września 2009 19:36
               Tegoroczne wakacje spędziłem w Przyjezierzu, nad Jeziorem Ostrowskim. Przez dwa miesiące odpoczywałem w lesie. Pomagałem także rodzicom w prowadzeniu parkingu i pola namiotowego.
               W słoneczne dni bywałem na plaży i pływałem w jeziorze. Chodziłem z tatą na strzelnicę. Często jeździłem z kuzynem na motorowerze. Graliśmy również w siatkówkę i piłkę nożną. W pochmure dni i nie tylko rozgrywaliśmy zawody w "Pro Evolution Soccer 6" na PlayStation 2. Kilka razy udało mi się wygrać taki turniej. Na polu namiotowym poznałem wielu nowych kolegów. W weekendy przyjeżdżali do mnie dziadkowie.
               W lipcu pojechałem na obóz z księdzem Sebastianem i służba liturgiczną do Giewartowa. Podczas tego wyjazdu moi koledzy uratowali życie tonącemu chłopcu. Byłem z nich bardzo dumny.
               Tegoroczne wakacje były udane. Wypoczynek na świeżym powietrzu dodał mi sił i energii. Nie mogę doczekać się kolejnych wakacji.
Podziel się
oceń
1
1

komentarze (3) | dodaj komentarz

Pracowity/ta jak pszczoła

środa, 09 września 2009 19:20
Kto według Ciebie jest pracowity/ta jak pszczoła.

              Według mnie pracowita jak pszczoła jest mama. Jest zorganizowana i sumienna. W codziennym trudzie wykonuje różne czynności, zarówno w domu, jak i w pracy. Potrafi dobrze współpracować z innymi ludźmi. Mama w codziennym trudzie bardzo troszczy się o dom rodzinny i domowników. Jest wytrwała jak pszczoła. Potrafi pracować całymi dniami. Niestrudzenie i solidnie wykonuje swoje obowiązki.
Podziel się
oceń
3
4

komentarze (5) | dodaj komentarz

poniedziałek, 20 października 2014

Licznik odwiedzin:  55 218  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Archiwum

O mnie

O moim bloogu

Strona z wypracowaniami, streszczeniami, charakterystykami.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 55218

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl